Ostatni mecz Halowej Ligi Piłki Nożnej w Człopie sezonu 2016/2017 przejdzie do historii rozgrywek. Dach Stef potrzebował 4 sekund, aby cieszyć się z II miejsca w rozgrywkach. Piłka nożna to gra piękna, nieprzewidywalna i trzymająca w napięciu do końca.

Chociaż przed rozpoczęciem ostatniej XVIII kolejki Mistrz był już wyłoniony, to walka do wicemistrzostwo ligi miała się dopiero rozstrzygnąć. Wcześniej jednak na płycie boiska zameldowały się drużyny z dolnej części tabeli.

Old Boy – Grom Wołowe Lasy 1:2

Grom Wołowe Lasy to najmłodsza drużyna biorąca udział w Halowej Lidze Piłki Nożnej w Człopie. Jedyne zwycięstwo odnieśli w meczu pierwszej rundy właśnie z Old Boy. Tym razem drużyna starszych Panów przystąpiła do gry bez ławki rezerwowych i stałego bramkarza, a młode wilki z Wołowych Lasów chciały kolejny raz dopisać do tabeli 3 punkty. Pierwsza bramka padła jednak dla Old Boy, a jej autorem był Piotr Kowalczyk. Gracze starszych panów oszczędzali siły, mając świadomość, że ławka Gromu jest długa, a butli z tlenem dla organizatorzy nie przewidzieli. W drugiej połowie Kowalczyk podwyższył na 2:0, ale to jeszcze bardziej zmotywowało Grom. Gracze z Wołowych lasów raz po raz szukali swojej okazji i w końcu znaleźli drogę do bramki rywali. Dąbek strzelił na 2:1. Do końca regulaminowego czasu pozostały 3 minuty i tutaj górę wzięło doświadczenie Old Boy, którzy umiejętnie dotrwali z korzystnym wynikiem do końca meczu.

Orzeł Wołowe Lasy – Galactic Team 2:7

Choć dla lidera był to mecz o przysłowiową pietruszkę, to jednak podeszli do tego spotkania jak profesjonaliści. Trzy bramki króla strzelców Marcina Kamińskiego oraz dwa Sowika,  po jednym Grenadiera i Federowicza ustaliły wynik meczu. Orzeł Wołowe Lasy odpowiedział bramkami Ziółkowskiego i Jaworskiego i z honorem zakończył kolejny sezon halówki.

Brak Słów – Rol-Bud 1:6

Pewni 4 miejsca bez względu na rezultat meczu zawodnicy Brak Słów przystąpili do tego meczu brakiem dwóch najlepszych strzelców. Mleczko i Rybicki stanowili przez cały sezon o sile ognia Brak Słów. Drużyna Rol – Bud pomimo tego, że bez względu na wynik również nie poprawiłaby swojego miejsca zgrała w optymalnym składzie i z pełnym zaangażowaniem. Efektem konsekwentnej gry ekipy budowlanych było sześć zdobytych bramek wobec tylko jednego honorowego trafienia Brak Słów.

RR & AGB – Dach Stef 3:3

Na ten mecz czekali wszyscy kibice halówki w Człopie. Wobec jasności co do lidera, walka o drugie miejsce zapowiadała się niezwykle ciekawie. Przed tym spotkaniem drużyna RR zgromadziła na swoim koncie 36 punktów, a Dach Stef tylko jedno oczko mniej. Dla drużyny Kamila Stefanowicza ważne było tylko zwycięstwo. Każdy inny wynik na drugim stopniu podium stawiał drużynę RR & AGB. Oba zespoły przystąpiły do meczu bardzo poważnie. W drużynie Dach Stef brakowało tylko i aż Huberta Górki, jednego z najlepszych strzelców halówki, ale i tak ławka rezerwowych była długa. Gra była od początku bardzo nerwowa i żadna z drużyn nie chciała się odkryć. Po 7 minutach gry na tablicy dalej było 0:0. Wtedy groźną i brzemienną w skutkach kontrę wyprowadzili Dachowi. Piłkę w siatce pierwszy raz tego dnia umieścił Bałdowski. Po stracie bramki w szeregi RR wdarła się duża nerwowość i sporo chaosu. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a to oznaczało II miejsce dla Dach Stef. Po przerwie Cezary Baniowski dał sygnał do ataku dla swoich kolegów. Po faulu w okolicach pola karnego Baniowski ustawił piłkę i sobie tylko znanym sposobem ominął mur lokując piłkę w siatce. Na tablicy wyników 1:1. Sytuacja zupełnie odwrotna, teraz do ataku z animuszem ruszyli zawodnicy Dach Stef. Po jednej z bardzo składnych akcji piłkę na 2:1 umieścił w siatce Dzikowicz i znów zrobiło się nerwowo z drugiej strony. Drużyna RR&AGB postawiła wszystko na jedną kartę zmieniając stałego bramkarza. Na to czekali tylko zawodnicy Dachowych. Po kolejnej akcji Dzikowicz podwyższyła na 3:1. Radość ekipy Stefonowicza nie trwała jednak długo. Pół minuty później Strózik strzelił kontaktowego gola i było 3:2. To zapowiadało niezwykle emocjonującą końcówkę meczu. Na 15 sekund przed końcem jeden z zawodników RR był faulowany na linii pola karnego. Sędzia słusznie pokazał rzut wolny. Do piłki ponownie podszedł Baniowski, ale tym razem Kamil Stefanowicz sparował piłkę na aut. Rozpoczęcie z bocznej linii i strzał rozpaczy na 4 sekundy przed końcową syreną. Turowski umieścił piłkę w siatce! Szał radości zapanował na trybunach i ławce drużyny RR & AGB. Zwycięski remis dał drużynie z Człopy II miejsce, a ekipa Dach Stef pogrążona w sportowej złości opuszczała parkiet ze spuszczonymi głowami.

Podczas ostatniej kolejki swój mecze walkowerem wygrała drużyna Golin Team, ponieważ Bumerang nie zebrał drużyny na ostatni mecz.

- Bardzo się cieszę, że mogliśmy przez ponad dwa miesiące oglądać takie ciekawe i trzymające napięciu mecze – mówił Burmistrz Zdzisław Kmieć. Jestem przekonany, że w przyszłym sezonie spotkamy się tutaj ponownie, a Wy w dalszym ciągu będziecie dostarczać wielu pozytywnych emocji mieszkańcom, którzy tak tłumnie przychodzi na mecze. Chciałbym z tego miejsca podziękować Markowi Mateli szefowi PNCKiS oraz wszystkim pracownikom centrum za sprawną organizację ligi. Chciałbym podziękować Mateuszowi Skotnickiemu oraz Dawidowi Kubiś i Mariuszowi Major za wielką pomoc Korony Człopa. Życzę Wam wszystkim dużo zdrowia i do zobaczenia już wkrótce na trawie – zakończył Zdzisław Kmieć.

Nagrody indywidualne w głosowaniu kapitanów i sędziów otrzymali:

Odkrycie sezony – Hubert Górka Dach Stef

Najlepszy bramkarz – Mariusz Koperek Galactic Team

Najlepszy zawodnik – Zbigniew Matwiejuk Galactic Team

Królem strzelców został Marcin Kamiński z Galactic Team.

Końcowa tabela sezonu 2016/2017

1.Galactic Team  47pkt 93:19
2. RR&AGB 37pkt 64:32
3. Dach - Stef  36pkt 70:35
4. Brak Słów  31pkt 68:45
5.  Golin Team 30pkt 45:35
6. Bumerang  30pkt 72:53
7. Rol - Bud  29pkt 58:48
8.
Old Boy  11 pkt 31:78
9. Orzeł Wołowe Lasy  7pkt 30:80
10. Grom Wołowe Lasy 3pkt 26:141